poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Spoza tęczy


Dostałam dzisiaj zaproszenie do wzięcia udziału w fajnym projekcie dla dzieciaków. Zaproszenie przyszło od Buby Bajdocji. Skuście się! 

A oto, co Buba do mnie napisała:

W skrócie o projekcie "Spoza tęczy":
Wybrałam pięć kolorów "spoza tęczy": różowy, brązowy, czarny, szary, biały.
Macie jakieś skojarzenia z tymi kolorami?
Da się coś  o tym napisać? Zrobić zdjęcie? Włączyć w to dziecko? No to do dzieła! :-)
Projekt ma na celu rozruszanie wyobraźni, rozwinięcie kreatywności, zabawę z dziećmi
oraz międzyblogową wymianę myśli i inspirację ;-)
Pięć kolorów = pięć miesięcy = przynajmniej pięć wpisów (po jednym na kolor, po jednym miesięcznie).

Dokładne reguły projektu znajdziesz na moim blogu:


czwartek, 25 lutego 2016

Zapraszam!

Zapraszam Was. Zapraszam serdecznie w moje nowe miejsce. Przyjdźcie i rozgośćcie się:



A na powitanie mam dla Was film:


Tutaj możecie polubić:


Do zobaczenia!

środa, 10 czerwca 2015

Wielka księga pytań



Kolejna książka do zrobienia :) Małym nakładem pracy mojej, a większym dzieci powstała "Wielka księga pytań". Szkoda mi wyrzucać ich dzieł, ale gdzie je trzymać i jakich kategorii używać do selekcji, nie mam pojęcia. Dodatkowo szkoda mi zapominać pytań, jakie zadają, np. moje ulubione "jak czuje się niebo?" Co byście odpowiedzieli? Albo właściwie - jak zrozumielibyście to pytanie? :) Polecam! Robi się w pięć minut, a pytania można uzupełniać na bieżąco.

wtorek, 26 maja 2015

Nasze opowiadania "Hugo i Matylda"



Nasze historie zatoczyły koło. Od tego zaczęło się pisanie bloga. Od narodzin Hugo, od wielkiej wyobraźni Matyldy i od tego, jak dzieci nas zmieniły... i zmieniają do tej pory.

Z historii, które pojawiły się na blogu stworzyłam książkę. Trwało to kilka lat. Dosłownie. Pisałam, rysowałam, mazałam, rysowałam jeszcze raz, poprawiałam tekst, udoskonalałam ilustracje. Ach te ilustracje! Kilka razy odkładałam pomysł na później lub nigdy. Brak warsztatu dawał o sobie znać, a ja przecież chciałam, żeby było idealnie. Mąż od czasu do czasu wspominał, że fajnie byłoby dokończyć skoro tak daleko zabrnęłam. Aż wreszcie zebrałam się w sobie i postanowiłam, że dokończę, ale nie tak, jak początkowo planowałam. Jak zatem? Sama nie wiedziałam.

Pewnego dnia przyszedł mi do głowy najprostszy, a zarazem najlepszy pomysł świata. Poproszę o pomoc bohaterów książki. Skoro opowiadania stworzyliśmy razem, to ilustracje też możemy.

W książce mnóstwo jest niedociągnięć - nawet kolor oczu danej osoby potrafi być niekonsekwentny. Najważniejsze jednak, że to NASZA książka, w każdym calu! Bardzo, bardzo chciałabym móc przeczytać taką książkę napisaną przez moją babcię. Rozumiecie więc, że nie mogę zawieść wnuków.

Przedstawiam Wam dzisiaj jedną historię i kilka dodatkowych stron z naszego "dzieła". Być może zachęcę Was do stworzenia własnych opowiadań dla potomnych. Zdjęcia to nie wszystko. W planach mamy jeszcze wydrukowanie książki. Zobaczyć ją na półce w sypialni dzieci, to będzie dopiero coś!

Przyznam Wam się jeszcze do czegoś. Od kilku miesięcy mam poczucie, że właściwie na tym mogłabym zakończyć pisanie bloga, że jego historia w tej postaci też zatoczyła koło. Nie wiem jeszcze, czy to chwilowe (kilkumiesięczne!), czy rzeczywiście tak się stanie. Tymczasem do zobaczenia!

poniedziałek, 18 maja 2015

Pieczone jabłka z syropem klonowym, orzechami i bazylią



Nie umiem gotować bardziej skomplikowanych potraw. Nawet odnośnie tych prostszych nie zawsze można powiedzieć, że ja je faktycznie umiem przyrządzać. Czasami coś się uda i ten przepis zdecydowanie należy do tej kategorii. Nie trzeba tu obierać jabłek, ani orzechów - innymi słowy, moja ulubiona kuchnia minimalistyczna.

Pysznie!

Potrzebne będą:
3 jabłka (raczej słodkie)
3 łyżki syropu klonowego
1 łyżeczka cynamonu
garść posiekanych orzechów, ja używam mieszanki
kilka listków bazylii, pasuje również natka pietruszki

Rozgrzej piekarnik do 200 stopni. Jabłka umyj i pokrój w ósemki. Usuń pestki. Ułóż jabłka w formie do pieczenia i piecz przez 15 minut. Po tym czasie wyciągnij naczynie z piekarnika i polej jabłka syropem, posyp cynamonem i orzechami. Włóż z powrotem do piekarnika na kolejne 15-20 minut. Po wyciągnięciu posyp bazylią lub pietruszką. Proste? :)

Smacznego!